NAJBLIŻSZE WYDARZENIA:

NOWA GRUPA

PROGRAM WSPARCIA RODZICÓW NASTOLATKÓW

12 listopada 2012

17.00 - 20.00




GRUPA WSPARCIA RODZICÓW NASTOLATKÓW

· jeśli jesteś Rodzicem Nastolatka

· Twoje Dziecko przechodzi okres buntu

· drżysz przed każdą wywiadówką

· obawiasz się, co się dzieje z Twoim Dzieckiem gdy wagaruje

· Twoje Dziecko ma w nosie naukę i Twoje rady

· Twoja Córka lub Syn angażuje się w uczuciowy związek

· a Ty nie planujesz zostać (już!) babcią lub dziadkiem

· Twoja własna matka czy ojciec uważa, że źle wychowujesz swoje Dziecko

· i po prostu momentami brakuje Ci pomysłów jak dotrzeć do własnego Dziecka

· Ta Grupa Wsparcia jest dla Ciebie!




Zapisy na warsztaty oraz do grup: kateport@wp.pl

Czekam na kolejnych Optymistów chcących zagościć tutaj oraz na - prowadzonych przeze mnie oraz moich Gości - warsztatach
.

poniedziałek, 21 maja 2012

Bezgraniczna moc drzemiąca w nas samych

Dwa ostatnie i kilka kolejnych spotkań poświęcamy arcyinspirującej książce Anthony Robbinsa pt. "Nasza moc bez granic. Skuteczna metoda osiągania życiowych sukcesów za pomocą NLP".
Książka okazała się przebogata w tematy, niczym studnia, z której czerpiemy podczas kolejnego już naszego spotkania.
Nie ma bowiem wątpliwości, że sukces, szczęście, czy jakkolwiek nazwać to, czego pożądamy w swoim życiu jest powodem, dla którego każdy z nas może odnaleźć w sobie niezmierzone pokłady siły, dzięki której osiągamy to o czym marzymy.

Ktoś kiedyś powiedział , a jedna z Uczestniczek Warsztatów powtórzyła na spotkaniu: cel od marzenia różni jedno: ... data.

Wiele napisano poradników, mnóstwo szkoleń przygotowano i mnóstwo wykładów wygłoszono na temat tego jak osiągnąć sukces.
Jedną z doskonałych metod okazuje się naśladowanie tych, którym się w życiu powiodło!
Często silimy się na oryginalność, uważamy, że kopiowanie czegokolwiek jest "be". Ulegamy przy tym często ograniczającym przekonaniom: "nie wypada", "mnie stać na oryginalność", "nie muszę naśladować, sam mam swój rozum" itp. Ostatecznie mnóstwo energii tracimy na to, co już ktoś kiedyś wymyślił. Mój znajomy często posługuje się taką oto sentencją: : "Po jaką cholerę na nowo wynajdywać koło i butapren". Hm, coś w tym jest. Jak widać :)

Wiele miejsca poświęciliśmy w czasie warsztatów sile stanu psychofizycznego. To od nas zależy jaki on będzie. To wszystko co nas otacza, bodźce, które bombardują naszą świadomość, docierają do mózgu i tam zostają ma wpływ na nasz stan psychofizyczny. To od nas zależy, czemu pozwolimy się zapisać w naszym mózgu, co przełoży się na stan i kondycję naszego umysłu. Nie sposób przecież zapamiętać wszystko co się dzieje, dostrzec wszystkie szczegóły, rozpoznać najmniejszy szczegół . Nasz mózg "sortuje" te informacje. Jednak filtr jaki przy tym wybiera może być kontrolowany przez nas.
Już na początku konstytuowania się Stowarzyszenia, podstawowe założenie jakie przyjęliśmy to: unikanie złych informacji, dołujących wiadomości, negatywnych bodźców. I o to właśnie chodzi! To czym karmimy nasz mózg, ma proste przełożenie na to w jakim stanie psychofizycznym się znajdujemy. Wynika z tego podstawowa konkluzja: trzeba żyć uważnie. Tak jak dobra dieta, to racjonalna, zbilansowana, zdrowa i optymalna dla naszego organizmu, tak samo środowisko jakie wybieramy do bycia, jakie ostatecznie konstruujemy dla siebie ma wpływ na to, w jaki sposób będziemy funkcjonować.